Składamy i kleimy, czyli iris folding

215

Przeglądasz starą wersję tego wpisu, od 13 grudnia 2019 o 16:40:36. Tutaj możesz porównać różnice pomiędzy tą wersją a wersją obecna wersja.

Przez minione trzy tygodnie wspólnie z trzecią klasą szkoły podstawowej skutecznie odganialiśmy szaro-bury klimat zimowy, a to za sprawą zajęć z iris foldingu, podczas których było kolorowo i wiosennie. Jest to sztuka artystycznego składania papieru, według wzorów opartych na wielokątach foremnych i przypominających przysłonę aparatu fotograficznego.

Na każdych zajęciach uczniowie mierzyli się z coraz trudniejszymi projektami, jednak po 45-minutach okazywały się zdecydowanie mniej straszne niż się wydawało na początku. Jako pierwszy wykonali kwadrat, który jest podstawowym i najczęściej wykorzystywanym motywem. Potem przyszedł czas na motyla, który łączy w sobie dwa „irisy” – po jednym na każdym ze skrzydeł. W ostatnim tygodniu postanowiliśmy przygotować kartki świąteczne z bombką, która kryła w sobie 40 pasków kolorowego papieru ułożonych na planie pięciokąta.

Z każdym tygodniem i każdymi zajęciami nasi adepci sztuki iris foldingu robili coraz mniej błędów, a kolejne prace okazywały się coraz bardziej dopracowane i oryginalne.

Aktualizacje wpisu:
Zmiany:

Nie ma różnic pomiędzy tą wersją a wersją 13 grudnia 2019 o 16:40:36 i wersją aktualną. (Być może zostały jedynie zmienione wewnętrzne oznaczenia wpisu w systemie.)